Cześć,

skoro już tu jesteś, to znak, że chcesz wejść do mojego wełnianego świata. Pozwól, że Cię do niego wprowadzę!


Zaczęło się niewinnie. Jedno jesienne popołudnie w 2015 roku z pilotem od telewizora w jednej ręce, i kubkiem aromatycznej kawy w drugiej. Nagle natłok myśli podczas oglądania jakiegoś serialu… i jest! Chcę szalik w stylu norweskim, taki z reniferkami, śnieżynkami i innymi wzorkami. Ale jak taki zdobyć? Najprościej byłoby kupić… Niestety wybór niewielki, a jakość krzyczy o pomstę do nieba. To może zrobić?

 

Łatwo nie było, bo po uświadomieniu sobie, że będzie to moja pierwsza rzecz wykonana na drutach (prawie pierwsza, bo falującego szalika robionego w podstawówce, który posłużył jako legowisko dla żółwiczki Mai – nie wliczam).


Tak więc postanowiłam zacząć od projektu, i tu z pomocą na rozpisanie wzorów przyszedł haft krzyżykowy. Wzory rozpisałam jak robiłam to kiedyś przy pracach z muliną. Potem poszłam do pobliskiej pasmanterii, gdzie po krótkiej rozmowie nabyłam pierwsze druty (4 mm) i wełnę w kolorach: białym i granatowym. Kilka video z Internetu, żeby przypomnieć sobie mniej więcej (a raczej nauczyć się od nowa) nabierania wełny na druty, robienia oczek prawych i lewych itp. itd. i zabrałam się do udziergu.

 

Po miesiącu wieczornego dziergania, czasem do północy, szalik był gotowy. Długi, dwustronny, w kolorach na zasadzie odbicia fotograficznego. Nadal zakładam go w mroźne zimowe dni. 🙂 Od tamtej pory nie rozstaję się z drutami, i z szydełkiem również! 😉

Teraz, kiedy już wiesz, że porwałam się z motyką na słońce, i wygrałam tę bitwę, chcę Ci pokazać, że dzierganie, to nie tylko nudne hobby dla starszych pań, ale relaksująca odskocznia od codziennych obowiązków dla kobiet młodych i pełnych życia! W momencie, kiedy zaczęłam dziergać mój wymarzony szalik miałam aż 26 lat. 🙂

Ale Woolsroom to nie tylko wełniany świat. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem podzielenia się moim dość starym, ale jakże niedocenianym we współczesnych czasach, odkryciem… 

… jakim jest SZTUKA ZRÓWNOWAŻONEGO ŻYCIA. Moje sprawdzone przepisy na osiągnięcie wewnętrznej harmonii i szczęścia, znajdziesz właśnie pod zakładką:

FILOZOFIA ŻYCIA 

Czy wiesz jak wprowadzanie RÓWNOWAGI DO SWOJEGO ŻYCIA jest w stanie poprawić jego jakość?! Tylko jak ja osiągnąć? Z jednej strony jesteśmy bombardowani reklamami, które nakłaniają nas do kupowania coraz tańszych i gorszej jakości produktów, a z drugiej strony życiem w minimalizmie, gdzie radzą nam porzucić wszystko i ograniczyć czerpanie radości z życia do minimum. I jak tu nie zwariować i osiągnąć tę RÓWNOWAGĘ, ZŁOTY ŚRODEK, LIFE OF BALANCE? Sztuka równowagi była mi wpajana przez całe moje dzieciństwo przez bardzo mądrych rodziców. To dzięki ich naukom, uchroniłam się przed życiem w ciągłym biegu, pułapkami konsumpcjonizmu czy wiecznym pesymizmem. Co za tym idzie, zarówno w pracy jak i w życiu, kieruję się jedną prostą zasadą – jakość, nie ilość! Dzięki temu łatwiej osiągnąć równowagę.

Łatwo powiedzieć, prawda? Trudniej zacząć, a już w ogóle zrobić. Niewykonalne. Dlatego najlepiej zacząć od poznania, czyli budowania świadomości i zastanowienia się, co dla mnie znaczy „jakość”. O tym m.in. piszę na blogu. Pokażę Ci, w jaki sposób mądre upraszczanie sobie życia (Uwaga, też można przesadzić!), może zapewnić Ci szczęście w każdym aspekcie życia (podróże, szafa, uroda, dieta, mieszkanie, hobby, oszczędności). 

 

Co znajdziesz w FILOZOFII ŻYCIA? 

Całkiem sporo informacji o tym jak radzić sobie zwłaszcza z codziennymi problemami. Bo każda z nas, zmaga się ze swoimi demonami, ale nie każda lubi o tym mówić, a przecież jak inaczej można znaleźć skuteczną receptę na swoje problemy, jak o nich nie opowiadać?

A więc znajdziesz tu informacje m.in. o tym:

  • jak skutecznie poradziłam sobie z moimi problemami z nadwagą? (w przygotowaniu)
  • jak dbać o cerę naczynkową ze skłonnością do łojotoku? (w przygotowaniu)
  • ścierasz/krzywisz obcasy w butach? Nie to nie jest wina butów! (w przygotowaniu)

Ale to nie wszystko! Bo nie samymi problemami żyje człowiek, ale szuka też  inspiracji! 😉 A więc znajdziesz tu też sporo: 

  • inspiracji podróżniczych (realizacja jednego z moich wymarzonych kierunków – Maroko!),
  • recenzji kosmetyków, które okazały się zbawienne dla moich przypadłości, 
  • patentów na Capsule Wardobe,
  • remont mieszkania,
  • i wiele innych 🙂

A zatem witaj w moim wełnianym pokoju pełnym inspiracji, witaj na Woolsroom.pl!

Anna

Interesujesz się dzierganiem i szydełkowaniem? Zapraszam Cię do sekcji:

Chcesz nawiązać ze mną współpracę lub po prostu się skontaktować? Zapraszam Cię do sekcji: