Maroko – cesarskie miasta


Filozofia życia, Maroko, News, Podróże / czwartek, Listopad 8th, 2018

Pomysł na podróż do Maroka kiełkował w mojej głowie już od bardzo dawna, ale nie chciałam, tej podróży organizować sama. Oddałam to w ręce profesjonalistów i w cale nie żałuję. Dzięki temu spędziłam razem z moim B. najwspanialszą podróż poślubną jaką mogłam sobie wymarzyć. Tydzień zwiedzania najpiękniejszych zakątków tego kraju, poznawania kultury, zapachów, rzemiosła, talentów oraz odpoczywania nad oceanem, sprawiły, że moje wyobrażenia o tym kraju zupełnie się zmieniło. Chcesz poznać prawdziwe Maroko? Nie zrobisz tego z czterogwiazdkowego hotelu! Koniecznie odwiedź Maroko i jego cesarskie miasta!

Podróż do Maroka samodzielnie czy z biurem podróży?

Maroko, to nie była nasza pierwsza zagraniczna podróż. Już wcześniej kilkukrotnie wyjeżdżałam do moich ukochanych Włoszech pachnących parmezanem i soczyście zielonej Irlandii. Jednak był to pierwszy kraj na innym kontynencie, a do tego w dzikiej Afryce. Dlatego postanowiliśmy, że oddamy się w ręce profesjonalistów. Po krótkich oględzinach ofert biur podróży wybraliśmy optymalne połączenie jednotygodniowej podróży objazdowej po Maroko i jednotygodniowego wylegiwania się na agadirskiej plaży. Co (w naszym przypadku) okazało się połączeniem idealnym. :)

Na pewno, ktoś z Was pomyśli…  poszli na łatwiznę. Może trochę tak…, ale po prostu chcieliśmy mieć z głowy wszelkie sprawy organizacyjne. A planowanie kolejnych etapów podróży (bo nie wyobrażałam sobie podróży na spontanie) byłoby męczące. A z drugiej strony lecieć do Afryki, tylko po to, żeby posiedzieć na all inclusive przez dwa tygodnie w czterogwiazdkowym hotelu? Nie! To nie dla nas!

O Maroko nie wiedzieliśmy prawie nic. Poczytaliśmy kilka przewodników, kilka relacji innych blogerów, którzy na własną rękę organizowali podróż do tego kraju. I wyrobiliśmy sobie całkiem niezłą opinię, którą zweryfikowaliśmy już na miejscu. I co się okazało? Nasze wyobrażenia o Maroko było kompletnie odmienne niż zastana rzeczywistość, ale to już temat na inny wpis. :)

Poniżej przygotowałam zestawienie plusów i minusów wyjazdu zorganizowanego. Oczywiście zestawienie to jest całkowicie subiektywne i to, co dla nas było plusem, dla kogoś innego może być minusem. I oczywiście na odwrót.

Plusy podróżowania z wycieczką zorganizowaną:

  • nie martwisz się o noclegi, wszystko jest już zarezerwowane;
  • nie martwisz się o transport, zarówno czarter jak i podróż po kraju jest już dokładnie zaplanowana;
  • dajesz zarobić miejscowej ludności (lokalny kierowca autokaru, lokalni przewodnicy, bagażowi, miejsca kultury czy kultu religijnego). Nie widzimy w tym minusu, ponieważ po to się jedzie za granicę, żeby zostawić tam trochę pieniędzy;
  • cały plan podróży jest już gotowy, więc nie musisz się zastanawiać co, kiedy i o której będziesz robić;
  • doświadczony pilot, może przekazać Ci na prawdę sporo wiedzy o kraju, do którego się wybierasz, jego ludziach, kulturze, tradycji. Nasza Pani przewodnik – Krystyna – była nieoceniona. I bardzo serdecznie jej dziękujemy za pokazanie nam prawdziwego oblicza Maroko. W pewnym momencie, aż zaniemówiła ponieważ mocno ciągnęliśmy ją za język;
  • wiesz, jak nie dać się oszukać (pilot i lokalni przewodnicy byli nieocenieni w tej kwestii i podpowiadali jak nie przepłacić za towary czy usługi);

Minusy podróżowania z wycieczką zorganizowaną:

  • wszystkie sprawy organizacyjne, (które dla nas są akurat plusem) mogą być dla kogoś minusem… zwłaszcza dla kogoś, kto ceni sobie wolność i niezależność podróżniczą;
  • czarter – dla nas okazał się wyjątkowo kłopotliwy. Na co dzień mieszkamy w Krakowie, a wylot do Agadiru mieliśmy z Katowic, a więc musieliśmy sobie dojazd zorganizować samodzielnie. Na szczęście jest sporo firm przewozowych, które dowożą na lotnisko w Pyrzowicach, za całkiem przyzwoitą kwotę. Lot powrotny też miał być do Katowic, jednak kilka dni przed podróżą dostaliśmy informację, że powrót został zorganizowany do Warszawy. To wygenerowało dodatkowe koszty związane z noclegiem i podróżą do Krakowa.

Więcej minusów nie znaleźliśmy, ale jak już wspominałam, nasza opinia jest bardzo subiektywna :).

Formalności przed wyjazdem do Maroka

Paszport

Aby wjechać do Maroka potrzebny jest ważny paszport. My oboje z mężem wyrabialiśmy dokumenty jakoś na początku września. Po około dwóch tygodniach dokumenty były gotowe. Żeby nie skłamać wniosek o wydanie paszportu złożyłam 10.09.2018, a w paszporcie widnieje data wydania 21.09. Tak więc widać, że po sezonie wyrabianie dokumentów jest dużo szybsze. W sumie, kolejek też specjalnie nie było.

Wyciąg z konta

Dodatkowo, na stronach MSZ znaleźliśmy informację o tym, że możemy być poproszeni o wykaz środków finansowych. Wydrukowaliśmy więc wyciąg z konta lecz okazał się kompletnie niepotrzebny.

Program Odyseusz

MSZ zaleca zgłaszanie wyjazdów zagranicznych do specjalnego programu. Dzięki temu, w przypadku zaginięcia lub jakiejś innej sytuacji kryzysowej, wiadomo gdzie Cię szukać. Jeśli znasz program swojej wycieczki, możesz ją dokładnie opisać etapami. Swoją podróż możesz zgłosić TUTAJ.

Waluta

Nie ma możliwości wymiany złotówek na marokańskie dirhamy przed wylotem. Najlepiej zaopatrzyć się w euro i co istotne, banknoty powinny być czyste i nieuszkodzone (w jednym z kantorów, nie chcieli mi wymienić lekko pobrudzonego banknotu). Dolary. Tu sprawa wygląda tak, że nie jest to zbyt poważana waluta u Marokańczyków. A to dlatego, że dużo banknotów było podrabianych. A jak wygląda kurs?

Otóż kurs jest narzucony przez państwo, a to znaczy, że różnica pomiędzy kursem w różnych kantorach będzie się na prawdę nieznacznie wahać. Podczas naszego pobytu (19.10 – 2.11.2018 r.) 1 EUR = między 10,1 MAD a 10,6 MAD. A więc były to na prawdę groszowe sprawy. I trzeba by wymieniać na prawdę spore kwoty, żeby zauważyć różnicę.

Ubezpieczenie

My podstawowe ubezpieczenie mieliśmy już wliczone w koszt wycieczki. Było ono na prawdę podstawowe, jednak po wnikliwej analizie uznaliśmy, że zupełnie wystarczające. Jednak jeśli ktoś choruje przewlekle, to na prawdę powinien postarać się o dobre ubezpieczenie turystyczne. Choć koszty leczenia na miejscu w szpitalu nie są wygórowane, to trzeba się przygotować na nie finansowo. Gdyż najpierw trzeba zapłacić na miejscu, a potem dochodzić zwrotu kosztów, po powrocie do kraju. Szpitale oczywiście są różne i bardzo różnią się między sobą standardem. Jednak poziom leczenia jest jak na Afrykę na prawdę dobry. Co więcej, turysta w Maroko, jest zawsze na pierwszym miejscu, i gdyby coś Ci się działo, to pomoc uzyskasz bez kolejki.

Trasa – Maroko i jego cesarskie miasta

Nasza jednotygodniowa podróż objazdowa była wyjątkowo bogata w miejsca, które mieliśmy zobaczyć. Każde z nich zachwyciło lub zaskoczyło nas czymś innym. Myślę, że gdybyśmy nie byli w tak wielu miejscach, to nie poznalibyśmy tak dogłębnie tego kraju i nie zrozumielibyśmy ludzi, którzy w nim żyją. Być może, że nasza trasa Cię zainspiruje i może sam nią podążysz?

1 dzień – wieczorny przylot do Agadiru i nocleg.

2 dzień – podróż do Marrakeszu, zwiedzanie miasta, nocleg w Marrakeszu.

3 dzień – podróż do Fezu, krótki postój w Ifrane, nocleg w Fezie.

4 dzień – zwiedzanie Fezu, nocleg w Fezie.

5 dzień – podróż do Volubilis – zwiedzanie, podróż do Meknes – zwiedzanie, podróż do Rabatu i zwiedzanie, podróż do Casablanki na nocleg.

6 dzień – zwiedzanie Casablanki, przejazd do Al Dżadidy i zwiedzanie, podróż i nocleg w Essaouirze.

7 dzień – zwiedzanie Essaouiry, podróż do Agadiru na nocleg.

8 do 14 dzień – pobyt w Agadirze.

Oczywiście tę trasę pokonaliśmy w tydzień, nie w jeden dzień. ;p

Formalności po przylocie do Maroka

Wiza

Jeszcze w samolocie, otrzymaliśmy karteczkę (wniosek wizowy), którą uzupełniliśmy według wzoru znajdującego się w gazetce pokładowej. Następnie pokazaliśmy ją urzędnikowi, a ten wbił nam wizę do świeżutkiego paszportu. :)

Meldunek

Po przyjeździe do hotelu, znów musieliśmy uzupełnić druczek, tym razem meldunkowy. Oprócz podstawowych danych, dodatkowo trzeba było podać numer wizy wbitej do paszportu. Generalnie za każdym razem, gdy planujesz nocować w innym hotelu, to musisz taki druczek wypełnić od nowa. Dlaczego? Nie jesteśmy w stanie tego powiedzieć.

Formalności przed powrotem do kraju

Druk wylotowy

Tu ostatnim druczkiem jaki trzeba było wypełnić, był formularz opuszczenia kraju (identyczny jak ten wizowy). Na lotnisku w Agadirze, znajdują się one przy kolumnie wewnątrz budynku. Trzeba go oddać podczas jednej z wielu kontroli jakie odbędziesz przed dostaniem się do poczekalni.

Zakaz wywożenia dirhamów, czyli wymiana przed powrotem do Polski

Jeśli zostały Ci jakieś marokańskie drachmy, możesz je wymienić na euro przed wylotem, w kantorze na lotnisku jeszcze przed odprawą. Aby to zrobić powinieneś mieć przynajmniej 120 MAD. Jeśli masz ich mniej, spokojnie możesz zabrać je na pamiątkę do kraju. Co ważne, dobrze przy wymianie EUR na MAD brać druczki. Na ich podstawie będziesz mógł wymienić MAD znów na EUR.

Ile zapłacisz za dwutygodniowy pobyt w Maroko?

My zapłaciliśmy: 5997,56 zł (koszt wycieczki) + 220 euro (dodatkowe koszty wycieczki) +  230 euro (kieszonkowe) za dwie osoby. Czyli na jedną osobę: 2998,78 zł + 215 euro (924,50 zł – przy kursie 4,30 zł = 1 euro), a więc jakieś 3923,28 zł. Czy to dużo czy mało? Możecie ocenić sami.

Wycieczkę kupiliśmy jeszcze na początku roku z 40%-ową zniżką. W cenę 2998,78 zł weszło: 

  • przelot czarterem (+ opłata lotniskowa),
  • bagaż główny (max. do 20 kg), bagaż podręczny (max. do 8 kg), i w drodze powrotnej bagaż główny (max. 23 kg), bagaż podręczny (max. do 8 kg) oraz 1 tadżin,
  • przejazdy autokarem na terenie Maroka,
  • pobyt w hotelach,
  • wyżywienie (my wybraliśmy HB – śniadania i obiadokolacje),
  • polski przedstawiciel podczas odprawy na lotnisku,
  • pilot wycieczki,
  • ubezpieczenie TU Europa (wariant standard).

Kwota 110 euro, to kwota, którą uiszczaliśmy na miejscu naszej Pani pilot. Zostały one przeznaczone na:

  • bilety wstępu do ośrodków kultury i zabytków,
  • koszt lokalnych przewodników,
  • napiwki dla bagażowych,
  • zestaw słuchawkowy.

A nasze kieszonkowe? To już inna historia, którą również dokładnie opiszę w innym wpisie. :)


Zobacz też:

(tu będą linki do innych artykułów o Maroko :)

Dodaj komentarz